piątek, 25 lipca 2014

W świat

Podatki, nakazy, zakazy, zobowiązania, pieniądze, banki, baseny, mercedesy, hotele, wille, savoir-vivre, władza, normy społeczne...
W świat, w świat, w świat, w świat, w świat.


No phones, no pool, no pets... 


sobota, 12 lipca 2014

Soczysty lipiec

Bardzo inspirują mnie roziskrzone letnie kolory. Nie mam profesjonalnego sprzętu, którym mogłabym je uchwycić na zdjęciach, ale postaram się przynajmniej troszkę je tutaj pokazać.
Dziś kolejny dzień prac w ogrodzie. :) Takie leniwe, letnie zajęcie w przerwie od zwykłej pracy. :) Próbuję naoglądać się na zapas, nawąchać się na zapas i naprzeżywać na zapas. :)







I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zeżarły mnie komary! :)

wtorek, 8 lipca 2014

sobota, 21 czerwca 2014

Lato w pełni

Zachmurzone to przesilenie w tym roku. Trzeba je było trochę umalować słońcem. :) Tym bardziej, że wokół szare bloki i bure chmury... Bransoletka kojarzy mi się z wilgotnym lasem i pachnącą, nagrzaną ziemią. Oj, chętnie wybrałabym się na samotny spacer do lasu... 
Mam nadzieję, że ostatkiem sił dobrnę do wakacji... A Wy? Macie już plany, jak je spędzicie? Pozdrawiam!







piątek, 20 czerwca 2014

Wracam i zostaję

Halo, halo! Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Wiem, wiem... Ostatni post opublikowałam nieco ponad dwa lata temu.
Nie mogłam dostać się na bloga przez jakiś czas, a kiedy w końcu mi się to udało, widzę, że ciągle mam wyświetlenia. :) Niezmiernie mnie to ucieszyło i napełniło zapałem. Może by tak wrócić do blogowania? Jesteście zainteresowani? Mam mnóstwo pomysłów i chętnie się z Wami nimi podzielę! :)
Od 2012 r. zmieniło się bardzo wiele - co pewnie nikogo nie dziwi. Blog na pewno będzie trochę poważniejszy, pewnie mniej już we mnie dzieciaka - ale za to więcej stabilności i równowagi. :)
Zapraszam do zaglądania. :)

Zastanawiam się, czy dziś taki blog jak mój, czyli zrównoważony i nie nastawiony na show, zyski itp. ma szansę przetrwać w internetowym gąszczu? Nie ma tu żadnych poradników makijażowych, przepisów na sałatki fit, ani kontrowersyjnych treści. Interesuje jeszcze kogoś zwyczajna osoba i jej zwyczajna "twórczość"? Nie wiem jak wy, ale ja odczuwam ostatnio bardzo duży nacisk z zewnątrz. Żeby coś osiągnąć, musisz być przebojowy, uśmiechnięty, odważny i gadatliwy. Jeśli brakuje Ci czegoś - nie masz szans... 

Ach! Miało nie być na dzień dobry tak pesymistycznie... Wybaczcie! :)

Mam dla Was dziś dwie rzeczy.
Pierwsza to coś, czym ciągle się zajmuję i nie zamierzam przestawać - biżuteria. Wydaje mi się, że rozwinęłam się w tej dziedzinie. Mam oddzielnego, niezależnego bloga z moją biżuterią, więc nie wiem, czy jest sens wrzucać ją także i tu. Jeśli kogoś to zainteresuje - wstawię link. A tym czasem pokażę Wam małą próbkę:




Ta bransoletka to mój ostatni projekt. Teraz mam egzaminy i trochę mniej czasu na takie przyjemności.


Druga rzecz to piosenka, która zawróciła mi w głowie. :) Cała płyta Ultraviolence jest hipnotyzująca i mroczna. Bardzo mnie inspiruje. 

Pozdrawiam!

wtorek, 10 stycznia 2012

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Rozbieżni

Wczoraj
Czuć, jak w powietrzu
rozmazuje się twój oddech,
jak słodkawe, błękitne dłonie
pulsująco-szepczące uśmiechają się
do mojego biodra.

niebo-niebieskie-nieboskie


Dziś
Dlaczego właśnie wczorajszy świt
zachował nas przy życiu?
Może nie powinnam pytać o twój zapach.
Może nas tu wcale nie ma.
Jeśli czujesz się prawdziwym,
powiedz mi, jak to jest
smarować sobą moje myśli?

Nieosiągalność jaźni to wieczność,
która nas dzieli w połysku
dzisiejszego zachodu księżyca.
Władasz ciałem,
ale te twoje niedojrzałe oczy…
A ja swoich nie potrafię zamknąć.


Dziś wieczorem
Płaczę, że już nic nie czuję.
Żegnam ciebie-kształt
Zamiast walczyć lub potrzebować
całująco-niestabilnych dłoni.
Jesteś zmieszany błąkającym się
po mojej twarzy uśmiechem?


Jutro
Ocalę się ciszą.





Przynajmniej znów mogę pisać... :)