sobota, 8 stycznia 2011

***

Niech nam teraz spalą domy,
komputery. Niech potną
wszystkie pieniądze i książki.

Śpimy nad jeziorem
w koszulach bez kołnierzy.

Jesteśmy daleko w tunelu
- dalej niż logika.

Słońce wzeszło raz
w nas
kiedy chcemy
zobaczyć coś słodkiego

Związujemy nasze dłonie.

15 komentarzy:

  1. Ja też mam poczucie, że nie ma już odwrotu... Jedyne pocieszenie, że nie czujŁ się w tym tak do końca osamotniona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tunele, strumienie świadomości. Prawie jak u Lema. :))) Prawie czuję miękką toń jeziora między palcami. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To cudownie :)) To znaczy, że to, co napisałam działa chociaż troszkę! :)
    Bo miałam straaszne wątpliwości co do mojego pisania. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. No wiesz! Nawet mnie nie denerwuj! Jakie znowu wątpliwości?

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzi o świadomość, jak maleńkie to jest i jak odległe do ideału, który mam w głowie. :) Ale zamiast marudzić postanowiłam ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne niebo! :)))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Za takim właśnie tęsknię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze! odleciałam zupełnie w te chmury! :)

    Ps. dlaczego? bo taka już, dzięki Bogu, jesteś. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie sobie zamarzyłam, że właśnie zabierają nam te komputery, telefony, telewizje, że ludzie stają na powrót wobec siebie bardziej uczynni i dobrzy, i że mieszkamy w otoczeniu pięknej przyrody.
    I tylko żeby aparatów nie zabierali, no! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pczr:
    Znalazłam te chmury i musiałam ustawić. :)) Nie da się nie odlatywać:)

    Natalinka:
    Może kiedyś coś takiego się wydarzy? Chociaż na chwilę... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo widzisz, obserwowanie jak ktoś z czarnej rozpaczy w takie chmury nagle trafi - to... To jest prawdziwa przyjemność. :)*

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowna ta Twoje poezja ,bardzo mi się podoba :)
    dziękuję za komentarz ,dodaje wiary w lepsze dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mantisie:
    Niewiele zmieniło się w moim życiu, tylko może... nauczyłam się to znosić. Teraz jest łatwiej :) :*

    Inu:
    Dziękuję, że te moje koślawe utworki nazywasz poezją :)
    I cieszę się, że komentarz wpłynął na Ciebie pozytywnie :** Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń